Kategorie: Wszystkie | wczorajsze smutno | wspominki
RSS
środa, 25 czerwca 2008
o kochanym deszczu...
chwilami się wydaje że wszystko co się dzieje wokoło nas nam sprzyja.
 tak też wydaje mi się w tej chwili, wydaje się że wszystko co widzę co się dzieje jest jakby dla mnie. znowu się boję że jestem jak ta sucha ziemia spragniona wody, krzycząca w ciszy że potrzebuje jej, właśnie pada deszcz, wszystko wydaje się być tak piękne... a przecież nie raz już się tak wydawało, nie raz już padało i nie raz zaraz po deszczu znowu wszystko wysychało, za często kropi, za rzadko leje. jest to tak bardzo uciążliwe, tak bardzo łamiące, tak często każe samemu wykrzesać te parę i tak cennych kropli które pozostały.
 po oststniej ogromnej ulewie, wysycham, straszne uczucie, tak bardzo się boję suszy że każdy malutki deszcz bądź poranną rosę traktuję z namaszczeniem. wiem że nie mogę tak robić, wiem że robię z siebie desperata, i co z tego...?
 będę się powstrzymywał od radości z każdej chwili deszczu, będę starał się to wszystko niwelować, będę... choćby nie wiem jak cięzkie to było, choćby nie wiem jak bardzo by bolało, będę... będę. 
piątek, 13 czerwca 2008
no ku!@#$%^a
   przecież są gorsze dni... czasami człowiek jest po prostu zły... raczej smutny. Ukojenie daje tylko Leszek Żukowski, nie wiem jak długo ale na razie daje chwilę spokoju w wchwili niespokoju...
    i zów dużo ludzi, nic a nic nie da się wymyślić, nic a nic nie da się pomyśleć, a nawet jeżeli się uda zaraz zapominam bo to nie trafa do nikogo...
    właśnie ta bezradność boi najbardziej, powinno się być, powinno się dać radę zrobić wszystko co się chce zrobić, przecież tylko my i wyłącznie my ograniczamy nasze działania.
     jesteśmy panami naszego losu co jednak nie pozwala nam nim kierować, wiadomo że nie inni, wiadomo że nikt inny a tylko my więc co się dzieje?
      czasami bywa tak...

00:58, greyman
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 02 czerwca 2008
odwilż
    sie porobiło, kiedy mineło pół roku? dlaczego nie widziałem co się wokół mnie dzieje? dlaczego nie zauważyłem tych osób dookoła?
    przychodzi zawsze taki czas kiedy zaczynam się bać, i jakimś takim już zwyczajem stało się że przełom maja i czerwca jest doskonałym czasem właśnie na to...
    zreszą nie tylko na to...
coś się ruszyło w ogrodzie po mroźnej zimie, jakaś odwilż, jakieś nadzieje... jak zwykle na początku bardzo oderwane od rzeczywiśtości ale na szczęście pozwalają na dalsze działanie... już nawet nie pamiętam co się robi by wiosna przyszła. mam nadzieję że jest z tym jak z jazdą na rowerze... trzeba będzie się nie raz przewrócić ale w końcu się uda, musi się udać.

01:52, greyman
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 maja 2008
O tak piękniej porze...
   właśnie poddając się wciąż ogarniające fali nk. zamierzam sobie wrzucić tam jakies zdjęcia....
   nawiązując do tego, mimo wszystko i tak je selekcjonuję, bo ktoś może mnie tam zobaczyć... wydaje mi się że sieć już nie jest tak samo anonimowa jak wtedy kiedy dowedziałem sie o bloxie...
   wiedząc, że blog sam w sobie zawsze jest jakaś formą autokreacji, mimo wszystko można być, bądź starać sie można być anonimowym, oczywiście mniej lub więcej, wszystko zależy od osoby, ale wciaż mamy niepewność...
   doba gron, naszej-klasy, facebooków doprowadzila że tej naszej prywatności bądź autokreacji może i jest mniej.... niestety i pewnie w tym zaraz sie zacznie(ale nie musi i mam nadzieje że nie na bloxie) to samo róbowanie wybielenie samiego siebie bądź próbowanie wyglądania lepiej niż inni myślą...
   w tym momencie wiem że ameryki nie odkryłem ale mimo wszystko (a tak mi sie przynajmniej wydaje) problem każdego z Nas kto wirtualnie zaistniał i tak dotknie... mnie właśnie ten problem naszedł więc zaznaczam że też mnie spotkał i też mnie on zatanawia....
   oczywiście o czeronym półwytrawnym winie o tej porze, mozecie podchodzić do tego jak chcecie ale mimo wszystko i tak mnie to niepoki...
pozdrwiam...

04:47, greyman
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 marca 2008
cytat
"Kochając
 ewentualnie nienawidząc, przenigdynie wykażewsz zdrowego rozsądku, zawsze się z ciebie coś wyrwie i z czymś idiotycznym wystrzelisz."
12:24, greyman
Link Komentarze (3) »
sobota, 15 marca 2008
online....
    dramat. to jest pierwsza myśl... trwa własnie nasza zabawa studencka.. i jka (tak piszę jak jak się śpieszę:)) nie bawię sie w 100%.... say me why?
    przepraszam i do następnego razu...

02:25, greyman
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 marca 2008
 jako że mam dziure w kolanie, mam chwilke wolnego czasu by sobie poobserwować świat nazewnętrzny(tak kiedys napisała Magoo:)) bo kiedy się nie ma dziury w kolanie to nie ma na to czasu lub poprostu sie tego nie zauważa.
Powiem Wam że tam jest pięknie:)
Siedzę sobie piję sok malinowy i się ciesze że wiosna za oknem, więc życzę wszystkim "dziury w kolanie". Oczywiście w miarę możliwości.:)
pozdrawiam

12:57, greyman
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 lutego 2008
....
dalej bez zmian w dzień noc, a w noc dzień....
05:53, greyman
Link Komentarze (3) »
wtorek, 05 lutego 2008
...
    ostatnio nie mogę zasnąć przed wschodem słońca...
05:39, greyman
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 stycznia 2008
cel? problem? co?
    jak długo można szukać jakiegoś celu? przecież człowiek dorasta, wszyscy dorastają, znajdują pomysły na życie. przyjeło się tak że trzeba mieć plan bo nie wypada go mieć... pewnie doczekaliśmy się takich czasów że jak sobie nie radzisz a wszyscy do okoła tak, to trzeba zasięgnąć porady psychologa, pewnie nie jednej bo to złożony problem. on zapewne będzie chciał radzić jak najdłużej, dążąc do "usamodzielnienia" się pacjenta... oczywiście nikt nie nakazuje takiego rozwiązania, można sobie radzić samemu myśleć, czekać, obserwować... zajmuje to bardzo dużo czasu, pewnie zależy to też od osoby. załóżmy że zajmuje to dużo czasu. wszyscy chcą Ci pomóc, no przynajmniej Ci którym w jakimś stopniu zależy na tym ludziu, z czasem sami zastanawiają się w czym tkwi Twój problem, później rozmawiają o tym ze znajomymi, pewnie bardzo dobrymi... później może się to stać modną zaczepką słowną w towarzystwie jak rozmowa się nie klei...
    pewnie jest jakiś milion sposobów na to pytanie i jeszcze więcej książek, nie myślę nawet ile rad by się znalazło...
    a jak ja nie wiem, i czasami nie wiem czy chcę wiedzieć to co?
to mam problem...
04:39, greyman
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21